Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
8 postów 266 komentarzy

klroman

Roman Klimczyk - Mając świadomość prawa Przyczyny i Skutku, zwanym inaczej prawem Karmy, trzeba wskazywać nie widzącym, że zawsze skutek wywołany przyczyną trafi w nas wcześniej, czy później. Więc unikajmy generowania Przyczyn o szkodliwych Skutkach.

Lichwiarski system bankowy?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Czy tylko o zyski chodzi w tym bangsterskim systemie? Czy pieniądz ma jakąkolwiek wartość, dla twórców tego systemu?

Jak wygląda obecnie sytuacja wszyscy wiemy, ale wiedza ta jest niepełna, niewłaściwa i skaleczona działaniami maskującymi i zniekształcającymi rzeczywisty obraz rzeczywistości.

Przejęte banki emisyjne ("sprywatyzowane") o zasięgu światowym, główni kreatorzy podaży pieniądza, dając klientowi NIC, a pobierają za to opłatę w postaci spłaty wartości materialnych, za coś czego nie ma! I to główna zasada tej finezyjnej bandyckiej reguły okradania wszystkich.

A jak to wygląda w praktyce, prześledźmy na prostym przykładzie.

 

 

W uproszczeniu, i to dużym:

  • Klient przychodzi do banku po kredyt.

  • Bank na jego zapotrzebowanie reaguje zgodnie z obecnymi zasadami:
    ma 10% pokrycia na zamówiony kredyt dla klienta, więc na tej
    podstawie udziela 100% kredytu "stwarzając 90% NIC, w formie
    (dla ułatwienia) wydruku 90% makulatury zwanej pieniądzem.

  • Klient za to NIC (inwestuje, ryzykuje i tworzy coś, co przynosi zyski,
    i z tej kwoty oddaje pieniądze bankowi, spłacając też odsetki od
    tego kredytu.

I tu większość gubi wątek. Bank dał ci NIC, a ty
spłacasz mu swoją pracą i oczywiście, oddajesz swój majątek
(zabezpieczenie kredytu) jeśli Ci nie wyjdzie.

Bank nie ryzykuje praktycznie wcale, będąc największym bandytą, okradając wszystkich według tych zasad.
Największy interes ma na "nie trafionych" pożyczkach, przejmując zabezpieczenia kredytu, za ich ułamkową wartość.
To główne zasady działania tzw. kredytu cząstkowego.
I właśnie dlatego istnieje cały ten złożony system marketingu bankowego, oferującego KAŻDEMU klientowi kredyty na coraz to "lepszych" warunkach. Bo twórcy systemu już dawno zauważyli, że pieniądz, to żadna wartość, ważniejsze jest aby tą wartość odczuwali ludzie, społeczeństwa, i za tą wartością ganiali w tym co nazywamy "wyścigiem szczurów". Ta wykreowana wirtualna wartość pieniądza jest samonapędzającą się maszynką, elementem krat naszego więzienia.
Systemy bankowe kreujące wartość pieniądza, czyli główne banki świata, są własnością i pod kontrolą prywatnych inwestorów i jakakolwiek kontrola ich działalności przez jakikolwiek rząd jest czystą iluzją. Bank Rezerw Federalnych, czy Bank Angli - jak sama nazwa wskazuje , to banki prywatne. Ich właścicielami są konkretne osoby fizyczne, będące poza zasięgiem systemu, są Nietykalni. I to oni układają zasady i prawa dla wszystkich, realizując plany, których nie jesteśmy w stanie nawet ocenić.

Na marginesie, EBC jest bankiem, z udziałem akcjonariuszy (społeczeństwa Europy) kontrolowanym przez instytucje prywatne (zarząd) gdzie wszelkie decyzje podejmuje grupa Nietykalnych, lub ich przedstawicieli, realizując wytyczne właścicieli FED-u , czy Banku Anglii. Wszystko skupia się w jednych rękach.

Nie trudno zauważyć, że przy tej formie działania banków, dawanie odsetek na poziomie -20% to też dla banków interes.

Szokujące?
To jednak uproszczona wersja, kase zbija emitent pieniądza, po drodze Banki - pośrednicy, a pieniądz też też towarem, na którym pośrednicy zarabiają. Ale to wszystko tylko ściemki, aby system wydawał się praworządny i sprawiedliwy. I aby miał bełkotliwy fundament naukowy.

Powstaje nowy system bankowości, BRICS. Porównanie BRICS i zachodniego systemu bankowego nie jest absolutnie miarodajne, ponieważ nie znamy wewnętrznych zasad udzielania kredytów, a porównanie samych procentów odsetek absolutnie nic nie dają. Wszystko tkwi w szeczegółach, ale jakże istotnych. Jaka będzie stopa cząstkowego zabezpieczenia banku, do udzielanych kredytów, jest podstawowym czynnikiem, mającym wpływ na stwierdzenie polityki kredytowej nowego tworu. W obecnej sytuacji na świecie i monopolistycznej polityce obecnego systemu bankowego, bronionego przez wasalskie państwa świata (niemal wszystkie wiodące z bloku zachodniego), Mogło by być mało racjonalnym wprowadzanie systemu o dużo zdrowszych relacjach konfiguracji stóp procentowych, ponieważ nie da się ukryć że system ten jest również w dużym stopniu motorem napędowym rozwoju gospodarczego i technicznego świata. Ustawienie poprzeczki na zdrowych zasadach spowodowało by powiększenie poziomów rozwoju, na niekorzyść członków BRICS. Tak że podstawową kwestą, jest to że system BRICS powstaje jako przeciw waga i alternatywa dla bangsterki zachodu (nie będę wrzucał antysemickich tekstów, ale wiadomo o co chodzi, przypadkowo oczywiście). Chodzi w tym również o ograniczenie dochodów jedno biegunowego systemu gromadzenia z bangsterki w rękach tych, którzy kreują później z tych dochodów nowy porządek polityczno militarny na świecie.
Epatowanie się różnymi pseudo naukowymi dewagacjami i "wymyślonymi" na te potrzeby "naukowymi " podstawami stworzonej "nauki ekonomii" to jeden z elementów zasad tworzenia matriksu dla ludzi. Brednie wciskane i uzasadniane bełkotem stworzonej religii "ekonomii".
Jeszcze raz podkreślam, to duże uproszczenie, ale zasady w ramach fundamentu systemu bankowego działają według tych zasad.
Czym skutkuje taka polityka banków i taki system kreacji pieniądza?
Banki pożyczając NIC, są obecnie właścicielem niemal wszystkiego!
Jest jedna podstawowa kwestia, a mianowicie NIE MA MOŻLIWOŚCI SPŁATY OBECNYCH DŁUGÓW, chociażby z tej prostej przyczyny, że na rynku nie ma takiej ilości pieniądza , która by to umożliwiała. Odsetki przez tyle lat spowodowały że na rynku jest tylko bardzo niewielka część pieniędzy, reszta to czysty wirtual.
Chcąc spłacić zadłużenie, już w pierwszym etapie okażde się że po wpłaceniu WSZYSTKICH pieniędzy w obiegu, nie spłacono nawet 1% zadłużenia. A co z resztą? A jeśli Banki w którymś momencie powiedzą, sprawdzamy, i zażądają spłaty zadłużenia? Czy na Ziemi będzie więcej niż 1% którzy po tej operacji będą cokolwiek posiadali?
Ale nie obawiajmy się, nie zarzyna się całego jedynego barana, tylko hoduje się go dalej, aby zbierać runo.
Teraz młodzi ludzie na własne życzenie podpisują cyrografy z bankami już na starcie, aby kupić nowy dom, mieszkanie w kredytach na 30 lat, stając się (nie)świadomym niewolnikiem do końca swoich dni. Gloryfikowanie konsumpcjonizmu ma więc bogatych sponsorów.

Zauważcie że oto powstał idealny system niewolnictwa :)
Niewolnicy nie tylko chcą być niewolnikami, ale jeszcze są w stanie oddać za ten system własne życie...

KOMENTARZE

  • Ekonomiści na zachodzie sami ogłaszają nędzę i upadek myśli gospodarczej
    OPARTEJ O LICHWĘ I SYSTEM SIECIOWY
    http://www.praktycznateoria.pl/ekonomia-a-przelom-cywilizacyjny/
  • @Autor
    Szanowny Pan pomija ważny szczegół.
    To tworzone przez banki "NIC" te same banki akceptują jako spłaty zaciągniętych pożyczek. Także do spłaty zadłużenia nie służą wyłącznie pieniądze znajdujące się w obrocie taj jak to szanowny Pan sugeruje.
  • @Zapluty Karzeł Reakcji 13:58:03
    Każdy bank przyjmuje zaplatę kredytu przelewem - a przelew to właśnie przekaznie tego "NIC" wytworzonego przez bank.
  • @Zapluty Karzeł Reakcji 14:10:48
    Jeżeli bank jeszcze nie wytworzył tego "NIC", czyli konto jest puste, to nie ma czego przelać. By posiadać taki zapis można np. otrzymać w takiej postaci wynagrodzenie za wykonaną pracę.
  • @programista 14:17:48
    Na tym polega przewrotność tego systemu. To uproszczenie które przedstawiłem wskazuje tylko pewien mechanizm, bardzo uproszczony. Pomiędzy są pewne bufory, zależności, ale w uproszczeniu tak to wygląda ze strony Banku. Stworzył wirtualne coś, co wrzuca na rynek, to coś wraca, ale bank ma już z tego wymierne korzyści w postaci odsetek, za NIC, lub przejęcia wartości zabezpieczenia za "nietrafiony" kredyt przez klienta.
  • @klroman 14:53:24
    Już dawno temu ktoś zauważył, że w USA podatek dochodowy został wprowadzony po to aby opłacać banki, czyli upraszczając, podatek płacony jest bankierom. Bezpośrednio i legalnie. Jako element zapłaty za zobowiązania odsetkowe. I tak to się zaczęło..
  • @ Autor
    Dałem 5

    Dariusz Kosiur
  • @
    "....Bank na jego zapotrzebowanie reaguje zgodnie z obecnymi zasadami:
    ma 10% pokrycia na zamówiony kredyt dla klienta, więc na tej
    podstawie udziela 100% kredytu "stwarzając 90% NIC, w formie
    (dla ułatwienia) wydruku 90% makulatury zwanej pieniądzem....."


    czy będzie nietaktem, jeżeli laik zada takie pytanie:

    przykład:


    Grupa załóżmy 100 osób zakłada bank. Wnoszą jakiś kapitał po równo i każdy ma po 1% akcji.
    Następnie każdy z nich (osobiście lub jeżeli nie wolno to poprzez słupy) bierze kredyt z tego banku w wysokości 10krotności wniesionego kapitału ( robią sobie zapis na koncie, bo bank posiada jak twierdzi autor zabezpieczenie na 10% więc można "wykreować coś z niczego " ) .
    Na koniec zwijają biznes ogłaszając bankructwo .

    czy coś przeoczyłem w tym prostym mechanizmie ?
    jeżeli nie, to dlaczego nie powstaje i nie bankrutuje w Polsce tysiąc banków dziennie..?
  • @prawi co wiec 16:32:49
    Tak, szanowny Pan pominął jeden fakt - kredyt bankowy to z jednej strony zobowiązania banku do wypłaty pieniędzy a z drugiej strony zobowiązania kredytobiorcy do ich zwrotu z odsetkami.

    W podanym przykładzie bankructwo nic nie daje tym osobom bo nastąpi tylko wyczyszczenie tych wzajemnych zobowiązań.
  • @prawi co wiec 16:32:49
    zauważyłem dopiero, ze autor odpowiedział na ten sam przykład podany dawniej pod innym postem .
  • @Zapluty Karzeł Reakcji 16:42:23
    niczego nie sugeruję. pytam tylko , czy taki scenariusz jest możliwy, gdy grupa osób zakłada sobie bank komercyjny bądź "SKOK" i "kreują" sobie pieniądze.
  • @Zapluty Karzeł Reakcji 16:17:25
    Gdy zechce Panu za coś zapłacić.
  • @Pope Nimrod 17:56:50
    Szkoda że szanowny Pan nie zdaje sobie sprawy z różnicy pomiędzy pieniądzem tworzonym przez bank centralny a pieniądzem tworzonym przez bank komercyjny.
    Różnicy pomiędzy elektronicznymi zapisami na kontach w systemie banku centralnego a elektronicznymi zapisami na kontach w systemie banku komercyjnego.
    Różnicy pomiędzy banknotem a zobowiązaniem do wypłaty banknotu.
  • @Zapluty Karzeł Reakcji 19:30:59
    W jaki zatem sposób bank płaci swoim pracownikom?
    Otwiera im rachunek u siebie i na tym rachunku zapisuje wypłaty.
    Podobnie gdy kupuje inne rzeczy - gdy sprzedawca ma konto w tym banku to tak samo, a jak w innym to bank wykonuje przelew (który wchodzi do ogólnych rozliczeń z tym drugim bankiem).
  • @Zapluty Karzeł Reakcji 19:30:59
    Gdyż bank nie tworzy takich samych pieniędzy jak NBP ale tworzy własne zobowiązania do wypłaty takich pieniędzy. Te zobowiązania można określić tak jak autor artykułu jako NIC.
    Bank robi tak zawsze gdy tworzy komukolwiek depozyt - albo jako efekt udzielonego kredytu (czyli zapłaty za zobowiązanie klienta do zwrotu) albo jako zapłatę za dowolną inną rzecz.
    Dopiero gdy posiadacz takiego depozytu chce wypłacić gotówkę to bank musi użyć do tego tej 10% rezerwy jaką utrzymuje dla zachowania wypłacalności (3% rezerwa jest wymagana przez bank centralny dla kazdego depozytu, a wypłacalność wymaga większej rezerwy).
  • @Zapluty Karzeł Reakcji 19:55:28
    Ależ może sobie stworzyć pieniądze na wypłaty, tylko że te stworzone pieniądze wchodzą bankowi do bilansu jako pasywa, koszty czyli pomniejszą zyski.
    Jest oczywista różnica pomiędzy technicznym sposobem realizacji operacji finansowej a jej opłacalnością.

    Bank komercyjny, jak każdy podmiot płaci za to, co uważa za użyteczne dla siebie - tym sposobem wprowadza do obiegu kolejne jednostki swojego "NIC" (podoba mi się to określenie) i są to jednostki nie obciążone długiem.

    Kredytobiorca by spłacić kredyt musi sprzedać coś użytecznego bankowi lub innym ludziom którzy coś użytecznego sprzedali bankowi wcześniej.
  • Protest z 25.02.2015
    Szkoda, że nikt na neonie nie zauważył że był w Polsce taki protest przeciwko temu dziadostwu.
  • Ten pytajnik jest zbędny w temacie.
    Ciekawiej się robi, gdy prześledzi się ewolucję systemów bankowych wstecz,
    powody wojen i ich sponsorów itd.
    Flagowym przykładem jest historia banksterskiej rodziny (r)otschildów.
    Jeszcze ciekawiej wygląda odpowiedź na pytanie do czego dążą...
    Tu z "naszego podwórka":
    http://alexjones.pl/pl/aj/aj-polska/aj-polityka-polska/item/49826
  • Autor i Komentatorzy
    5* Bardzo dobry tekst.
    Były Prezydent USA Ronald Regan powiedział jak sprawował urząd Amerykanom, że na każdy 1 USD ich dochodu, sami wypracowują 12 centów, a Świat - 88 centów. Wynika to głównie z opisanego w dużym stopniu mechanizmu pieniądza światowego, który pozwala dolarowi amerykańskiemu mieć pokrycie tylko 0,001 % według byłego szwajcarskiego bankiera François de Siebenthala. Pozostałe waluty mają pokrycie kilka %.

    A więc na czy polega istota.
    Czym się różni napad na bank od założenia i prowadzenia działalności biznesowej banku ? Sednem, istotą, obu działalności jest to, że i jedno i drugie jest działalnością przestępczą.

    Z tym, że tą pierwszą uznaje się w powszechnej świadomości i zgodnie ze stworzonym dla maluczkich prawem, za przestępstwo i napastników rabujących banki wsadza się do wiezienia i dotkliwie karze. Skala przestępstwa w tym przypadku jest drobna.

    Natomiast założenie banku i działalność bankowa jest zalegalizowanym w prawie rabunkiem zwykłych ludzi z owoców ich pracy na skalę, co najmniej dziesiątki tysięcy razy większą.
    Dzieje się tak, że powszechnie ludzie dali sobie wmówić, że jest to "instytucja zaufania publicznego", która jest zalegalizowana w prawie. Jest to efekt zaprogramowania świadomości ludzi, że kradzież traci całą swoją niemoralność, gdy staje się legalna.

    Bowiem stanowione prawo jest jak płot: wąż się prześliźnie, tygrys przeskoczy, ale bydełko chodzi w ogrodzeniu i o to chodzi.
    Przykład mechanizmu pieniądza i opartej na nim bankowości jest tego jaskrawym przykładem.

    Pozdrawiam Dociekliwych Samodzielnie Myślących
  • @Zapluty Karzeł Reakcji 20:56:45
    Czym się moje stwierdzenie różni od tego co szanowny Pan stwierdził?
    Właściwie tylko drobnym szczegółem, a mianowicie sposobem zapisu takiej operacji w księgach rachunkowych banku. Po prostu podczas dokonywania takiego zapisu nie następuje wyksięgowanie żadnej kwoty z kont przychodowych.

    W każdym przedsiębiorstwie i tak samo w każdym banku są stanowiska dotyczące wszelkiego rodzaju zakupów rzeczy potrzebnych dla banku do jego funkcjonowania - choćby zakupu programów do sprawnego prowadzenia ksiąg. A że nie są one jawnie widoczne dla każdego detalicznego klienta to wcale nie oznacza że nie istnieją.

    Ogromnie żałuję, że jednak szanowny Pan nie mógł się powstrzymać od osobistych wycieczek z ewidentną intencją obrażania.
  • @Zapluty Karzeł Reakcji 23:19:21
    Komplementuje szanowny Pan moje argumenty uciekając się wyłącznie do personalnych ataków.
  • @Zapluty Karzeł Reakcji 23:43:32
    Czyżby jeden to mało?
  • @Zapluty Karzeł Reakcji 23:48:49
    Można napisać WYŁĄCZNIE w odniesieniu do treści konkretnego komentarza. Rozumiem że nie pozostaje szanownemu Panu nic innego jak tylko doszukiwać się niedopowiedzianych niuansów.
  • @programista 22:54:25
    W swoim poście przedstawiłem maksymalnie uproszczony sposób jak goli się ludzi i jak to wygląda w wynikowym zakończeniu. Nie wnikam w mechanizmy, które są tak naukowo dopracowane i przedstawiane , tworząc osobnę dziedzine nauki do rzeczy które powinien opanować uczeń szkoły podstawowej. To wygląda niemal jak religia, dziedzina "nauki" zwana ekonomią.
    Stworzenie tej matriksowej wizji czegoś zawiłego i skomplikowanego powoduje bezkarność działania i skomplikowanie systemu, które uniemożliwia często użycie racjonalnych argumentów ze względu na stopień złożoności stworzony przez tę pseudo naukę.
    W innym swoim poście zawarłem pytanie, czy Ci "naukowcy" kościoła ekonomii w swoich domach również wydają więcej niż zarabiają?
    Czy również co miesiąc, co rok zakładają deficyt budżetowy? Czy w ramach planowanych inwestycji, nie mając kasy inwestują w domu w 3 basen?
    To o pan przytacza, a wynikało by z Pana wypowiedzi, że ma Pan jakąś wiedze na ten temat, potwierdza tylko że stworzona zadyma w tym temacie jest tak duża, że z inteligentnych ludzi tworzy pożytecznych idiotów, członków systemu, podniecających się szczegółowymi rozwiązaniami, ale tracąc z oczu rzeczywisty problem i prawdziwy obraz sytuacji.
    Staje się mniej istotne jakie są stworzone mechanizmy, bardziej istotne są efekty tych działań. A efekt to zadłużenie świata wielokrotnie przekraczające jego wartość. W jakichkolwiek wskaźnikach. Względnych i bezwzględnych.
    I tak się składa że własnościowe prawa większości majątku i strategicznych działów ma system bankowy. Czyli patrząc na to z boku, ale z innej strony. Skąd banki mają tyle kasy, aby pożyczyć tak dużo?
    Więc czy zgodzi się Pan z tym, że to jest efekt działalności przestępczej? Tym bardziej że jak podają liczne źródła, generowane to jest przez prywatne banki.
    Więc chyba moglibyśmy osiągnąć tu pewną zgodność. Ten system wymaga pilnej zmiany fundamentalnych zasad działania.
  • @klroman 10:39:06
    Nie sądzę żeby ktoś, łącznie z programistą, negował ogólne przesłanie tej notki, że ten system bankowy jest zły, bo powoduje permanentne zwiększanie ilości środka płatniczego, a w jego wyniku po pierwsze okradanie ludzi zmuszonych do użytkowania tego coraz bardziej "rozwodnionego" pieniądza, a po drugie wywołuje liczne problemy gospodarcze.

    Ale samo słuszne przesłanie nie zwalnia od poprawnego rozumienia mechanizmów.

    Jeżeli Pan pisze;
    cyt." I tu większość gubi wątek. Bank dał ci NIC, a ty
    spłacasz mu swoją pracą i oczywiście, oddajesz swój majątek
    (zabezpieczenie kredytu) jeśli Ci nie wyjdzie. "
    to przecież takie stwierdzenie sugeruje, jakoby banki komercyjne mogły kreować pieniądz wirtualny otrzymując w zamian prawdziwy pieniądz, lub prawdziwe dobra i na tym właśnie zarabiały ogromne sumy.
    A to jest nieprawda i jawne niezrozumienie tego mechanizmu.


    Dlatego chyba dobrze to wyjaśnić i doprecyzować w dyskusji pod notką, bo inaczej ktoś czytający artykuł zwróci uwagę na te oczywiste błędy a nie na ogólne, słuszne przesłanie.
  • @imran 12:54:15
    System jest na tyle skomplikowany, że nawet jego aktywni użytkownicy i działacze (w sensie pracowników na różnych szczeblach) nie do końca rozumieją o co chodzi. Ale wystarczy ten cały bełkot odciąć z naszej świadomości i zobaczyć stan początkowy i końcowy. To co w środku, to tylko działania maskujące i generujące dodatkowe zyski i oddziaływania.
    Banki komercyjne to drobni pośrednicy , dealerzy mający konkretne cele do realizacji. Główny to szukanie klientów do niewolnictwa, czyli kredytobiorców. Za wszelką siłę.
    Jakie są efekty końcowe, napisałem w poprzednim poście.
    Ja rozumiem, że to co napisałem brzmi jak herezja, szczególnie z punktu widzenia osób z wykształceniem kierunkowym, ale to wykształcenie i powstały system ekonomiczny powoduje że przestajemy widzieć proste schematy i zaciera się nam widok rzeczywistości.
  • @klroman 10:39:06
    I jeszcze jedno sprostowanie

    Cyt."Bank na jego zapotrzebowanie reaguje zgodnie z obecnymi zasadami:
    ma 10% pokrycia na zamówiony kredyt dla klienta, więc na tej
    podstawie udziela 100% kredytu "stwarzając 90% NIC, w formie
    (dla ułatwienia) wydruku 90% makulatury zwanej pieniądzem."

    Ja rozumiem, że Pan upraszcza. Ale to uproszczenie jest moim zdaniem zbyt daleko idące i przekłamujące rzeczywistość.

    Czy widział Pan umowę kredytową, która zawiera warunek, że kredytobiorca nie może kredytu wypłacić w gotówce ani przelać na jakieś konto w innym banku?

    To byłby nonsens prawda? Bo kredyt po to się właśnie bierze żeby go przelać na konto tego, od kogo kupujemy kredytowane dobro.

    To jak bank mając jedynie 10% środków na które opiewa suma kredytu mógłby dokonać taki przelew albo wypłacić gotówkę?

    Żaden bank nie udziela kredytu na sumę, której nie posiada.
    Bo nikt nie bierze kredytu po to aby tą sumę trzymać w tym banku na koncie. Więc wiadomo, że ta suma ów bank opuści a żeby go opuścić musi w nim być.
  • @klroman 13:36:49
    To się zgadza. Rozmawiałem kiedyś z pracownikiem banku udzielającym kredyty instytucjom i on twierdził, że banki muszą mieć tyle pieniędzy ile zapisów na kontach kientów.
  • @imran 13:43:43
    No właśnie widzę, że patrzy pan na to co błyszczy i przyciąga wzrok, a nie widzi pan drugiego dna. Ja nie wnikam w różnego rodzaju umowy, formy, procedury, normatywy, uregulowania prawne, regulaminy i zasady tylko na to co z tego wynika. Jako efekt końcowy.
    Dla klienta z ulicy , bankiem - stroną jest konkretny bank, pośrednik. Ale to tylko pośrednik. Pieniądze są z innego źródła, pośrednik zabezpiecza kredyt kwotą będącą 10% zabezpieczeniem. Reszta to pożyczka, kwota którą dostaje od innego banku, banku emitenta (też przez paru pośredników z wyższych poziomów.
    W naszej konstytucji bangsterzy zmienili prawo i nasz kraj nie może pożyczać pieniędzy od NBP. Pożycza od prywatnych banków pośredników na zachodzie. A skąd ci w wyższej grządki biorą pieniądze? Przecież to oczywiste - drukują! (nie czepiajmy się słówek, chodzi o zasadę, może być że wpiszą jako stan na koncie)
    Więc niskopoziomowo ma pan racje - kierują tym przemyślne prawidła i zasady, regulaminy i regulacje, umowy i prawo oraz całe sektory nauki.
    Ale dalej, wyższe poziomy dają NIC, i pobierają wypracowaną wartość najczęściej materialną. W takiej lub innej formie. A to właśnie one kontrolują niższe i gdzieś tam są też ich właścicielami.
    Wchodząc w analizy szczegółowe dolnych poziomów, tracimy z oczu EFEKT końcowy, o co chodzi twórcom tego systemu.
    Nie ma Pan takiego wrażenia?
  • @imran 13:47:11
    Też rozmawiałem z pracownikiem banku, na stanowiskach kierowniczych i potwierdzał mi, że podobnie to działa, z wymogiem zabezpieczenia i zasłaniał to trochę właśnie regulacjami, zasadami itp.
    Takowe na pewno istnieją, i to o czym rozmawiamy, to nie kredyt dla Kowalskiego na pralkę za 1000 złotych w markecie.
    Bo Kowalskich załatwia nisko poziomowo bank komercyjny (czy inny, detaliczny). Ale jak mu się zbierze 1000 Kowalskich, uruchamia się mechanizmy inne..
    To tylko kwestia pewnej logistyki.
  • @klroman 14:04:01
    Jeszcze jedna uwaga do Pana wpisu Imran,
    "To jak bank mając jedynie 10% środków na które opiewa suma kredytu mógłby dokonać taki przelew albo wypłacić gotówkę?"
    I to właśnie jest najtrudniejsze do zrozumienia, ale niestety tak działa kredytowa machina. Pożycza się pieniądze których niema :)
    Kiedyś za wartością pieniądza stało jakieś zabezpieczenie. Bardzo długo było to złoto. Odłączając pokrycie pieniądza w złocie uwolniono inflacje i możliwość manipulacji kursami, wartością pieniądza, polityką kredytową.
    W ostatnim okresie czasu USA zniszczyło kilka krajów które chciały przywrócić pokrycie pieniądz w złocie, najgłośniejsze to Irak i Libia, i na szczęście na razie nie zrealizowane plany ataku na Iran, gdzie potknięto się na Syrii, będącej kluczem do ataku Iran.
    To nie przemysł generuje inflacje, chociaż słuchając tak mediów i uczonych dysput, można by to w ten sposób interpretować.
    Jeśli jest Pan zainteresowany, jest sporo pozycji omawiające te problemy, z innego niż oficjalnie panujący punktu widzenia.
    Polecam na początek filmik "The Money" na YT.
  • @Zapluty Karzeł Reakcji 23:19:21
    programista to takie alter ego Ultima Thule, który kiedyś tutaj hasał ale poległ we wszystkich dyskusjach.
    Tacy pojawiają się zawsze gdy zagrożone są interesy syjonistycznej lichwy. Pieprzą od rzeczy, żeby tylko rozwalić interesującą dyskusję.
    Coś czuję, że wzmiankowany podzieli los UT...
  • @klroman 14:04:01
    Oczywiście. Bank komercyjny żeby mógł pożyczyć daną sumę musi ją najpierw pożyczyć od emitenta. 10% zostawia rezerwy (obowiązkowo 3,5%) a resztę może pożyczyć kredytobiorcy.
    Może nawet udzielić kredytu bez pożyczania od kogoś tej sumy, ale wtedy zmniejszają się jego rezerwy a to grozi niewypłacalnością.

    Efekt końcowy jest oczywiście taki, że cały system daje NIC, to znaczy pożycza coraz więcej dodatkowo wytworzonych pieniędzy.

    Ale warto chyba uściślić, że te ogromne zyski systemu nie są "kreowane" lecz biorą się z odsetek od udzielonych (z wykreowanych środków) kredytów.

    Ale to jest jeszcze małe piwo.
    Bo banki posiadane środki przeznaczają nie tylko na udzielanie kredytów ale też na "inwestowanie" w instrumenty finansowe. I to jest dopiero problem.
    Bo cena tych instrumentów rożnie wyłącznie dlatego że istnieje coraz większy popyt tymi wykreowanymi środkami.
    Widząc rosnące wskaźniki zwykli ludzie też wchodzą w tą grę i kupują te instrumenty już za swoje prywatne a nie wykreowane środki (ewentualnie za kredyty). Ale żeby wskaźniki rosły musi się zwiększać tempo kreacji.
    A to jest na dłuższą metę niemożliwe. Następuje krach kiedy zorientowani w tym mechanizmie wiedząc, że to już koniec możliwości sztucznego utrzymywania tempa wzrostu cen zaczynają wyprzedaż a z bezwartościowymi instrumentami zostają ci naiwni ciułacze.

    Następnym mechanizmem jest to, że banki pożyczając pieniądze od Banku Centralnego muszą dać w zastaw coś, np. obligacje skarbowe.
    Kupują więc od państw obligacje - czyli pożyczają im pieniądze (wykreowane) i pod ich zastaw dostają pieniądze od emitenta.
    Problem w tym, że aby cena tych obligacji nie spadła na pysk, to oprocentowanie nowo emitowanych musi być niskie.
    A do tego jest potrzebny popyt.
    A popytu nie ma, bo nikt normalny nie będzie pożyczał zbankrutowanym rządom.
    Więc ten popyt sztucznie utrzymują banki udzielając państwom coraz większych pożyczek na niski procent.
    Ale żeby mogły to robić muszą dostawać niskooprocentowane pożyczki od Banków centralnych.
    Rządy nigdy nie spłacają długów bo nie mają z czego a że niskooprocentowane to rolują i pożyczają jeszcze.
    To błędne koło powoduje coraz większą ilość pieniądza w gospodarce, a to może wywołać inflację - rozumianą jako wzrost cen.

    Żeby jej uniknąć trzeba zwiększać produkcję. A do tego trzeba stymulować konsumpcję. Więc ludzie muszą kupować coraz więcej smartfonów z pańskiej poprzedniej notki i innych dupereli zupełnie zbędnych, bo to ich obywatelski obowiązek w celu utrzymania przy życiu systemu.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 14:40:52
    Czy twierdzisz, że programista rozwalił tu jakąś dyskusję?

    Kto z kim dyskutował?

    90% komentarzy dotyczy dyskusji z tym co pisał programista, więc nie bardzo rozumiem co miałby rozwalać.

    Chyba, że jakąś hipotetyczną dyskusję, która przez niego nie doszła do skutku ;)
  • @imran 14:45:09
    Poruszył Pan bardzo ciekawą rzecz, myślę że postaram się to ująć w nowym artykule, dotyczącego działalności firm i systemów finansowego grabienia pieniędzy przez rynki finansowe :).
    To jest dopiero poezja bangsterskiej działalności.
    Ciekaw jestem, jaką znajomość rynków typu Forex mają czytelnicy, ale to jest dopiero ustawka..
    Stąd te wszystkie fundusze heddingowe i inne bazujące na ściemnianych kursach walut, surowców i innych walorów..
    Ten rynek przynosi dziennego obrotu około 2 biliony dolarów, i generuje moim zdaniem co najmniej 2-5% zysku dziennego właścicielom systemu.
    A myślę że to zaniżona ocena.
    Z jakiegoś dziwnego, bliżej nie określonego powodu 90% uczestników "gry" na Forex-ie traci bezpowrotnie pieniążki.
    Maestria :)
  • @klroman 15:18:38
    Przed Forexem należy wszystkich przestrzegać.
    Nie można się zakładać o zmianę kursu z kimś, kto te zmiany może wywoływać. To jest ustawka i każdy drobny ciułacz musi na dłuższą metę to przegrać.
  • @imran 14:55:56
    //90% komentarzy dotyczy dyskusji z tym co pisał programista//

    No właśnie :))
    Pisząc takie głupoty jak pisze absorbuje uwagę uczestników dyskusji, którzy nie znają ani jego ani jego sztuczek. Mnie już nie nabierze.
  • Autor .
    Krotko, treściwie , jasno. Doskonały post prostujacy mataczace wywody niejakiego "programisty " Dałem 5*
  • @partyzant 15:39:58
    Z wielką satysfakcją i ulgą witam na pokladzie. Kilka chwil brakowało tu języka adekwatnego do komentowanych zdarzeń.
    Dużo zdrowia i niezmiennego widzenia "rzeczy ".
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 16:12:58
    Głupotami się nikogo nie zaabsorbuje. Głupoty się przemilcza.
    A tu ludzie dobrowolnie podjęli dyskusję.

    To czy lepiej jak jest kilka celnych komentarzy typu; daję 5*, prawda! na pohybel żydłackim banksterom!!!... czy jak jest dyskusja w której czytelnicy mogą zapoznać się z argumentami różnych stron?
  • @imran 16:39:39
    //A tu ludzie dobrowolnie podjęli dyskusję//

    Niestety, jeszcze wielu daje się łapać na tanie sztuczki.
  • Ja nie mam kredytów to jak mnie załatwicie.
    Ależ to przewrotnie proste mam dom ranczo żone 2 dzieci. czyli jestem bogaty jak na Polski standart. Jak mnie ograbić , więc jest to proste wywołać zawieruche wojenną , wtedy ja żeby ratowac rodzine sprzedam krwawice za 10 % wartości czyli zyd zgarnie 90% botak spadną ceny nieruchomości w bałaganie. po to tylko żeby mieć na bilet do Urugwaju , i tak sie rabuje reszte co niema kredytów.
  • WŁADCY PIENIĘDZY
    Dobry, podany w przystępnej formie film na YOU TUBE . Polecam!!!
  • @ZBYSZEK49 17:35:17
    Przepraszam , a teraz link do tego filmu.
    https://www.youtube.com/watch?v=pTC5owXe930
  • @Autor
    Witam kolejnego uświadomionego..
    Dobrze, że Ci się chce odkłamywać rzeczywistość.
    Pamiętaj; kurwa to kurwa, zadaniowiec to zadaniowiec, a niuanse typu "kurtyzana na usługach" nie zmieniają istoty sprawy.

    Pozdrawiam.
  • @Pope Nimrod 19:52:55
    napisz notkę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    jak na razie wrzucasz linki bez ... (pominę)
    kilka dni temu prosiłem Ciebie o ustosunkowanie się do starożytnej lichwy.. NAPISZ NOTKĘ! blagierem jesteś, masz możliwości.. wklejać bez sensu, to może nawet mój syn.. boisz się?????
  • terafnie napisane
    Dodam, ze papierowe pieniadze tez nie maja pokrycia. Jedno panstwo pozyczajac drugiemu uzaleznia je od siebie i ogolnie pozycza nic, a kaze sobie oddac prace calego narodu. Stad wiele panstw jest utrzymywanych w pernamentnym kryzysie, a inne w nieustannym bogactwie. Stad obciazenia, vat zus podstawy sa w Polsce niemal najwyzsze na swiecie. Ludzie chyba wierza w uczciwosc bankow, i ich wlascicieli najczesciej jednego pochodzenia, by miec spokoj z wlasnym sumieniem.
  • @Pope Nimrod 23:08:51
    pitu pitu, odpowiadam Ci w Twym języku..
    wklejasz bez sensu, zachłysnąłeś się internetem, ale nie potrafisz z niego korzystać.. Mianujesz bydłoszewskiego profesorem i jeszcze mi przypisujesz opieranie się na nim?? słabiutko.. pitu, pitu..

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

ULUBIENI AUTORZY