Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
9 postów 272 komentarze

klroman

Roman Klimczyk - Mając świadomość prawa Przyczyny i Skutku, zwanym inaczej prawem Karmy, trzeba wskazywać nie widzącym, że zawsze skutek wywołany przyczyną trafi w nas wcześniej, czy później. Więc unikajmy generowania Przyczyn o szkodliwych Skutkach.

Moje komentarze

  • @kula Lis 67 13:50:29
    "po pierwsze opuścić pedalsko-lewacki jewrokibuc."
    Ma Pan pomysł jak to zrobić, jak jednym ruchem zerwać wszystkie umowy i wyplątać się z tej sieci pajęczej?
    Brexit chyba będzie miał inne zakończenie, cały czas pracują nad tym aby wykazać Anglikom ile stracą na tej operacji i nie wykluczone że to im się uda.
    Zna Pan koncept jak , na jakiej podstawie z dnia na dzień powiedzieć "żegnamy" i odejść, będąc w centrum Europy?
    Jestem zwolennikiem skończenia tej współpracy, ale na wszystko trzeba realnie spoglądać, i każde działanie rozłożyć na etapy. I aby do tego etapu przystąpić, potrzebny plan - co dalej później. I dopiero wtedy można myśleć jak to zrobić. Niestety ale to proces wieloletni.
    Wielobiegunowa Sieć Współpracy
  • @Krzysztof J. Wojtas 22:52:43
    "Tylko niektórzy (znaczy większość , ale i ta - tych, co myślą), zaczyna od d... strony i myśli, że najpierw program i wdrażanie, a idea jest niepotrzebna.
    Tymczasem brak idei skutkuje tym, że szybko, po pierwszej nieudanej akcji, wszystko się rozpada."
    Ciekawe Panie Krzysztofie czy kiedyś nauczy się Pan czytać z uwagą to co piszą inni. Jest Pan tak zapatrzony w siebie i swoje dzieło życia, że nie tylko nie [potrafi Pan z należytą uwagą zapoznać się z tym co przedstawiają inni, ale też wypisuje Pan słowa które zupełnie zniekształcają obraz tego co Panu i innym usiłowałem przekazać.
    Nie potrafi Pan odróżnić ani chronologii działań, potrzeb, organizacji, próby uporządkowania nawet wstępnej dyskusji i zaplanowania WSPÓLNYCH ustaleń i zasad funkcjonowania projektu, od prostych , organizacyjnych elementów mogących umożliwić taki proces w sposób mogący doprowadzić do pewnych ustaleń i zasad , dzięki którym możliwa lub nie - taka platforma porozumienia mogła by zadziałać.
    To co zaproponowałem to: stół z krzesłami, przygotowane kartki i długopisy, dzbanki z kawą i kubki. Nic więcej i nic mniej. Chce Pan przedstawić swoje pomysły i idee szerzej niż Pana blog na którym pisze Pan sam do siebie - zapraszam do stołu. Chce Pan dalej rozwijać swoje bliżej nie określone pomysły i koncepcje w samotności - też nie ma problemu. Ale jak Pan myśli - co to da?
    Wciska mi Pan cały czas słowa i poglądy które wprowadzają mnie po prostu w osłupienie i marnuję czas gdzie ja tak się wyraziłem, bo na pewno nie są to moje ani poglądy, ani cele działania.
    Jest Pan typowym liderem , jak większość działających w obszarach reformatorskich ludzi. Aktywność spora, oznaki inteligencji i polotu, ale totalna dezorganizacja i brak logiki w działaniu.
    Swego czasu przedstawiłem taką wizję działań i podziału kompetencji na spotkaniu Wolnych Ludzi u Janusza Zagórskiego i przestrzegłem, że jeśli nadal liderzy będą się zajmować zmianami i reformami - nic z tego nie wyjdzie. Tak jest przy każdej inicjatywie, konferencji , spotkaniu. Wychodzimy pełni energii, podnosi się morale i co? NIC.
    Problem jest jeden - EGO liderów, które rozbija jakąkolwiek możliwość porozumienia i nie dopuszcza do nich myśli, że w ogóle nie znają się na organizowaniu logistyki działań. Często jest to wynik działania innych ludzi - budują u wielu ego chwaląc, podkreślając wielkość idei, pomysłów, koncepcji, programów.. Ale to nie tylko chodzi o to aby coś wymyśleć i mieć wizję - znacznie ważniejsze wdrożyć ją i zrealizować!!
    Jeśli ma Pan wizję i pomysł - trzeba ją przedstawić innym, ale nie w formie obwieszczenia i wskazania - wymyśłiłem i moje jest mojsze i najmojsze w związku z tym nawet kropki nie pozwolę zmienić, bo to mojsze.
    I jak Pan myśli - na logikę - jak się Pan porozumie z innym który też ma mojsze? A niech Pan teraz zgromadzi dziesięciu, każdy ma najmojsze ze wszystkich. I co z tego wyniknie? Zdążą dopić pierwszą kawę? Myślę że nie koniecznie.
    Aby się porozumieć, wszyscy musimy się nauczyć pokory, zrozumienia dla innych, umiejętności negocjacji i ustalania stanowiska uzgodnionego.
    I zwalczenia swojego EGO, z głównym problemem własnej boskości, nieomylności i znajomości jedynej prawdy objawionej!
    Nie rozumiem skąd pomysł i ta forma myślo kształtów, że jesteśmy naj inteligentniejsi i najmądrzejsi? Kto i jak to nam wszczepił na zgubę gatunku ludzkiego? Zaręczam, że spotka Pan wielu innych ludzi, którzy nawet w Pana specjalizacji zagną Pana w wielu punktach.
    Usiłujemy stworzyć możliwość zgromadzenia ludzi pod ideą stworzenia idei. Od czegoś trzeba zacząć - spotkania fizyczne - choć bardzo energetyzujące i bardzo skonkretyzowane są logistycznie ciężkie do zrealizowania, chociażby ze względu na czas, koszty, zmęczenie. Stąd nasz projekt, aby to zorganizować zdalnie - stworzyć narzędzie, otwarte i tak zorganizowane, aby nikt nas nie posądzał o próby narzucenia czegokolwiek, czy manipulacji, kontroli procesów, ustaleń. Nawet regulamin i zasady funkcjonowania tej platformy komunikacji są sprawą otwartą i wolelibyśmy aby były ustalane wspólnie. A szczególnie proces uzgodnień i podejmowania decyzji.
    Więc Pana jakieś dziwne insynuacje z zarzuty mają się nijak do naszego projektu. Nie ustalamy niemal żadnych ram i ograniczeń, poza takimi, aby nie tworzyć możliwości "zagospodarowania" tego projektu przez siły którym dalekie były by zasady transparentności i otwartości.
    Więc jeśli chce Pan coś tworzyć wspólnie i dla dobra wspólnego - niestety ale trzeba nauczyć się że jest się tylko elementem w zegarku jakim jest system społeczny i musimy się nauczyć współgrać z nim. Czy Pan jest kompatybilny z tym systemem? Czy jest Pan może ziarenkiem piasku w trybikach?
    Zapraszamy do współpracy wszystkich, nawet największych malkontentów. I nie szukamy klakierów - masz pomysł- wizję zmian - przedstaw innym, podejmij rękawicę konstruktywnej krytyki i spróbuj wziąć udział w procesie uzgodnień. I do takich działań zapraszamy.
    Jest wiele dziedzin, w których trzeba zbudować grupy eksperckie, stworzyć pomysły i idee, ale takie które dadzą się obronić, będą wspólnie akceptowalne i każdy z uczestników dyskusji nad nimi będzie się z tym utożsamiał.
    Wielobiegunowa Sieć Współpracy
  • Niski poziom wiedzy pierwotnego autora nie neguje całej koncepcji urządzenia.
    Intersesujące są w sumie po analizie rynku 2 opcje, które mógłbym zaproponować jako ewolucyjny rozwój opisywanej koncepcji urządzenia - amerykańskiego pochodzenia projekt spoky2 - projekt niemal open sorce - dosyć tani jak na jego możliwości, ale wymagający wiedzy i obycia z techniką, oraz " profesjonalny generator VTF3 " (szukaj google).
    Są oczywiście inne rozwiązania ale z mojej wiedzy i doświadczenia - generatory o niemal stałych częstotliwościach typu - 30-40kHz plus modulujące w okolicach 2kHz - to ogólnie pomyłka. Czytałem o szkodliwych efektach ubocznych, ponieważ nie sa w stanie dostroić się do konkretnych patogenów, tylko sieją w powyższym zakresie plus harmoniczne. Powoduje to często destrukcję flory bakteryjnej - i zaczyna się jazda z problemami zdrowotnymi na zupełnie innym poziomie.
    Ewentualnie są inne generatory sterowane mikroprocesorowym sterownikiem o zakresie pracy od 1 Hz do 1 MHz - z precyzyjnym ustawianiem częstotliwości na konkretne wirusy, bakterie, pasożyty.
    A tylko takie urządzenia można precyzyjnie (jak bronią laserową) niszczyć bardzo konkretne patogeny. Z niewielkimi efektami ubocznymi które można zniwelować, pijąc duże ilości wody przed zabiegiem.
    Polecam osobom z problemami - dzięki zamieszczonymi w pamięci bazami danych - generatorem można pozbyć się naprawdę wielu problemów.
    profesjonalny generator VTF3 - link do filmiku z opisem możliwości:
    https://youtu.be/D27yLLB77O4
    Problemem są pewne aspekty - aby zadziałało skutecznie trzeba doskonale wiedzieć jakie częstotliwości możemy zastosować, ale dostępnych jest sporo informacji w tym temacie - zarówno w wersji stronek www, książek, licznych spisów i opisów.
    Lek na raka. Zakłamana historia
  • @Krzysztof J. Wojtas 21:13:40
    Chyba nie doczytał Pan zasad z należytą uwagą, bo nie bardzo rozumiem Pana opinii.
    Po pierwsze- mamy stan zastany - różne organizacje kierujące się różnymi zasadami działania, jak również niezrzeszone osoby, które nie chcą nigdzie przynależeć. Aby dokonać resetu cywilizacji, a nie łudźmy się że inna droga coś da, potrzebne są wspólne ustalenia jak to ma wyglądać, oddolna wola narodu jak zbudować od nowa system społeczny.
    Nie wiem czy brał Pan kiedykolwiek w ustaleniach wspólnych grupy osób, bo Pana sugestia aby każdy uczestnik miał w takiej dyskusji brać bezpośredni udział możliwy by był tylko przez wyspecjalizowane aplikacje związane z realizowanymi projektami typu SDD - System Dyskusyjno Decyzyjny. To produkt przy tworzeniu którego brałem czynny udział w pierwszej fazie jego tworzenia, ale sytuacja zmusiła mnie do odstąpienia od niego.
    Takie wspólne wypracowanie to szereg problemów logistycznych na chwilę obecną, a wypracować przyszły system społeczny trzeba.
    Współpraca musi być klastrowa, niskopoziomowa, bez budowy struktur hierarchicznych czy innych piramidalnych z kształtu organizacyjnego, ale też otwarta na organizacje, w których taki model funkcjonuje.
    Aby była jakoś uporządkowana dyskusja - musi być jednak prowadzona przez przedstawicieli. To chyba logiczne. Jeśli ma Pan wątpliwości, proszę publicznie przedyskutować jakiś temat przy 10 osobach, może to Panu wniesie jakieś realne doświadczenie w tym zakresie.
    Wskazany w naszym projekcie jest tylko i wyłącznie tubą - przedstawicielem zdania swojego ugrupowania. I takie ma zaprezentować w Radzie. To co zaprezentuje mogą czytać wszyscy, ale komentować tylko Radni. Chyba nie ma Pan uwag do tej zasady.
    To co Radny przedstawia na posiedzeniu Rady - jest wyrażeniem stanowiska organizacji którą reprezentuje.
    W kwestiach spornych zarządzane jest referendum ogólne - swoje zdanie wyrażają wszyscy uczestniki procesu deliberacji.
    Krytykuje Pan coś, co jak widzę nie do końca Pan rozumie, bo ważniejsze chyba stało się aby skrytykować.
    I myli Pan jak widzę EGO i egoizm. To różne pojęcia.
    Cały problem współpracy i współdziałania rozbija się o EGO. Ważniejsze jest aby zachować swoje stanowisko, niż osiągnięcie porozumienia i wynegocjowanie akceptowalnego poziomu rozwiązania spornych problemów - tak właśnie jak dyskusja Pana. Nie widzę merytorycznej krytyki tylko atak i wskazanie że moje jest lepsze, i "chodźta do mnie bo ja wiem lepiej". Pewnie dlatego idea Pańska jest tak powszechnie znana i popierana, a chętni wchodzą drzwiami i oknami.
    Takich pomysłów i idei jest cała masa, co najmniej raz w tygodniu słyszę o nowej. I każda bezkompromisowo jest najlepsza na świecie i do udziału w każdej zachęcają twórcy na powyższej zasadzie. I każda kończy tak samo.
    Aby cokolwiek, jakikolwiek projekt spotkał się z poparciem i uwagą, trzeba stworzyć możliwość, aby powstał jako wspólna praca, wspólnie deliberowana i optymalizowana.
    Do tego stwarzamy narzędzie i koncept. Nie narzucamy, nie chcemy kontrolować, decydować za kogoś, namawiać na coś swojego, bo lepsze niż innych, nie chcemy tym zarządzać, moderować - chcemy aby wszyscy zainteresowani na równych prawach mogli rozpocząć współpracę na podstawie narzędzia które przygotujemy i w oparciu o ścisły regulamin, który daje nam możliwość stworzenia sejmików działających wspólnie i nakierowanych na cel, a nie walki o stołki i apanaże.
    Jeśli widzi Pan tu jakiś sposób wpływania na decyzyjność takiej federacji przez organizatorów - proszę o uwagi w tym zakresie - na pewno uwzględnimy to w naszych działaniach, albowiem nie jest naszym celem przejmowanie kontroli nad tym procesem, ale jego wspieranie. Jeśli te zasady do Pana nie przemawiają, pozostaje Panu realizować się w samotności.
    To co stworzyliśmy, to nic stałego - element działań umożliwiających dopiero wspólne wypracowanie bardziej dopracowanych zasad współpracy. ale do tego trzeba zacząć wspólnie pracować i dyskutować.
    Jeśli nie chce pan zaprezentować swojego dorobku na naszym spotkaniu, pozwoli Pan że postaram się z nim zapoznać po powrocie, w przyszłym tygodniu. Dziś nie zdążę. Spotykanie zmieniło datę na dużo wcześniejszą z przyczyn niezależnych i musimy narzucić zupełnie inne tempo działań z tym związanych.
    Wielobiegunowa Sieć Współpracy
  • @Analityk 19:40:36
    Do pana uwag odnośnie błedów stylistycznych - zerknę w wolnym momencie, pisałem na raty więc mogło się cos pojawić..
    Natomiast przejrzałem Pana linki, i nie ukrywam że budzą wnioskami wątpliwości i niestety ale wklejają się w światopogląd ofiary - nie zwracaj uwagi to nic Ci się nie stanie.
    Prawda wygląda zgoła inaczej - techniką drobnych kroczków pacyfikuje się nas w systemie ciągłym. Dzieli i rządzi nami. Więc trzeba się organizować uwzględniając wszystkie czynniki które dzielą i uniemożliwiają współpracę.
    Opcja które tamte artykuły preferują i sugerują przypominają poglądy wilków dla owiec. Stój w kolejce do rzeźni i udawaj że to Ciebie nie dotyczy.
    Nie tędy droga.
    Wielobiegunowa Sieć Współpracy
  • @Krzysztof J. Wojtas 07:19:20
    I EGO zagrało triumfalnie :).
    Tworzymy narzędzie. Tam można będzie przedyskutować każdy projekt, pomysł , plan. Każdy może wyrazić swoje zdanie i wprowadzić nowy koncept.
    Oczywiście wielkość projektu Rzeczypospolitej jest ogromna, może warto ją przedstawić do publicznej dysputy, aby ktokolwiek ją poznał?
    Może tylko mnie ta wiedza ominęła?
    Właśnie w tym jest problem zdefiniowany już dawno - każdy sobie rzepkę skrobie i zachęca innych do przystąpienia do swojego projektu, w kontekście - przyłącz się, my wiemy lepiej i mamy doskonalszy plan niż inni.
    Ręce opadają przy takim podejściu - ile razy taka forma ma się "spalić"?
    I za każdym razem najważniejsze się robi aby dowalić komuś innemu.
    Jeśli ma Pan coś do zaproponowania, zapraszamy do współpracy, może tak uda się coś zdziałać WSPÓLNIE i RAZEM.
    Jutro mamy szybkie i techniczne spotkanie - można dołączyć :
    http://koreus.pl/component/icagenda/11-wsw?Itemid=101
    Wielobiegunowa Sieć Współpracy
  • Kolejna partia kolejne dzielenie potencjału.
    Czy zaczynanie takich działań od tyłu stało się sportem narodowym?
    http://wps.neon24.pl.neon24.pl/post/140983,list-otwarty-kps-do-korreus
    Jeśli komuś chodzi o interes narodowy i Polski - ma chyba świadomość, że w ten sposób nic nie uzyska, a najwięcej straci właśnie naród i Polska?
    Nauczmy się w pierwszej kolejności współpracować i kooperować, stwórzmy instrumenty współdziałania w niezależnych, płaskich strukturach i dopiero wtedy starajmy się zapewnić formalne ramy działań. Czy to w wersji stowarzyszenia, partii, czy innego tworu.

    Proponuję odpowiedzieć sobie na te pytania i poszukać odpowiedzi..
    Na logikę - kto dołączy się do cudzej inicjatywy, jeśli ma problem z ego?
    Ilu z nas nie ma problemu z ego?
    Czy jakikolwiek lider jakiejkolwiek grupy podłączy się pod cudzy koncept?
    Jeśli nawet lokalnie współpraca się nawiąże - jak długo potrwa?

    Po udzieleniu sobie odpowiedzi na te pytania zdefiniowanie problemu i próba jego rozwiązania powinna być już bardziej merytoryczna.
    Jedno jest pewne - liderzy o zapędach dyktatorskich, z poczuciem własnej wszechwiedzy i misji prezydenckiej, pacyfikujący innych poglądami i narzucający jedynie słuszne własne koncepcje na zmiany - niech dadzą sobie spokój.
    Koncepcji zjednoczeniowych obrodziło jesienią i zimą jak widzę, a to dopiero początek.
    Jedna ze śmieszniejszych inicjatyw - Zjednoczenie Narodowe, gdzie w deklaracji przyłączeniowej napisano jak wół - pod przewodnim kierownictwem stowarzyszenia - to nawet nie jest śmieszne.
    Zacznijmy organizować płaskie struktury współpracy sieciowej, nauczmy się dyskusji nad stanowiskiem uzgodnionym w kwestiach dla nas ważnych, ale na boga nie budujmy kolejnych organizacji, stowarzyszeń i partii ukierunkowanych na podział potencjału wyborczego. Bo o to okupantowi chodzi.
    Tworzymy partię suwerena
  • @Roman Klimczyk 07:35:01
    http://koreus.pl/7-glowna/blog/74-spotkanie-w-sejmie-z-poslami-sachajko-i-kulesza
    List otwarty KPS do KoRReUs
  • @nikander 11:13:39
    Drobna uwaga.
    Nie KoRReUs ale po prostu - Koreus.
    Chociaż wolimy Konfederacja Na Rzecz Reform Ustrojowych.
    http://koreus.pl/
    List otwarty KPS do KoRReUs
  • @Autor
    Kolejna inicjatywa usiłująca coś osiągnąć, teoretycznie jak każda w dobrej sprawie. Mnoży się tego tyle, że ciężko nadążyć czytać, zarówno w formie stowarzyszeń jak i partii.
    I jak każda, skazana z założenia na fiasko z jednej - najważniejszej przyczyny - kwestii problemu ego i lidera.
    Jest to dla mnie kompletnie nie zrozumiałe, że każdy chce jednoczyć, łączyć konsolidować, ale pod siebie. I swoje pomysły i opcje uznaje za lepsze, ważniejsze, jedynie słuszne.
    Nawet gdyby tak było, trzeba nauczyć się pokory i osiągania konsensusu w każdych niemal sprawach.
    Dlatego we współpracy z Koreusem opracowaliśmy zasady wielobiegunowej współpracy sieciowej do której zapraszamy wszystkie zainteresowane strony.
    Zasady są proste - struktura płaska, nie ma mądrzejszych, czy wiedzących lepiej, decyzje podejmowane wspólnie, bez możliwości manipulowania, zwiększonych uprawnień, narzucania komukolwiek zdania. Brak hierarchicznej struktury władzy, żadnych piramid w zarządzaniu.
    To właśnie sprawdzian, czy zależy komuś na współpracy i współdziałaniu dla Dobra Wspólnego, czy tylko na rozbiciu i podziałach na liczne inicjatywy "reformatorów".
    Tylko działania oparte na wspólnie , demokratycznie podejmowanych decyzjach będące wynikiem powstania stanowiska uzgodnionego w danym problemie może przynieść fundamentalne podstawy realnego zreformowania całego zakresu Systemu Społecznego.
    I to pierwsza klasa, jeśli nie przedszkole edukacji, jaką musimy przejść jako społeczeństwo, aby móc wspólnie osiągnąć sukces.
    Jak widać z historii ostatnich kilkudziesięciu lat - epoka liderów minęła i już nie wróci. Nie da się skutecznie i trwale zapoczątkować zmiany oddolnej, mogącej wywalić System w oparciu o taką formę działań.

    Poza logicznym elementem zagrożenia jakie niesie piramidalna struktura władzy/organizacji , nie kojarzę żadnego lidera, który by dochował obietnic i realizował po osiągnięciu odpowiedniego poziomu władzy, swoich postulatów. To nie zarzut, czy krytyka, ale oparta na faktach analiza. I bez emocji trzeba z tego wyciągnąć wnioski i dostosować taktykę i strategię działań, aby nie popełniać po raz kolejny tego samego błędu.
    To wskazuje że musimy nauczyć się wszyscy nowej cechy - umiejętności kompromisu, rozmów wzajemnych i szukania wspólnych rozwiązań i współpracy - szeroko pojętej. Nie mam pojęcia po co powstają coraz liczniejsze inicjatywy łączenia , konsolidacji, zjednoczenia - które jako jeden z podstawowych elementów wskazują chęć przygarnięcia innych pod siebie. Stawiam skrzynkę uper miodu pitnego, jeśli komuś się to uda.
    I niczym nie ryzykuję.
    Proponuję rozejrzeć się i wśród tych setek ofert połączenia poszukać - kto tak naprawdę chce zintegrować działania, bez interesu własnego?
    Bo na hasła, którymi wszyscy wycierają sobie 4 litery, zwracać uwagi nie ma sensu. Niemal wszędzie jest Bóg, Honor i Ojczyzna. Tylko zrozumienie tych określeń u każdego wygląda inaczej. Ubolewam, że te hasła aż tak bardzo się zdewaluowały.
    Nie ukrywam, ale jedną z najbardziej zrównoważonych inicjatyw uważam powstałą we Wrocławiu pod hasłem Wolni Ludzie. Janusz Zagórski absolutnie nie przyciąga nikogo narzucaniem jakichkolwiek koncepcji działań, a stara się zjednoczyć wiele środowisk w inicjatywie podobnej do naszej, Koreusowej inicjatywie Wielobiegunowej Współpracy Sieciowej.
    Wszelkie koncepcje działań mają się opierać na wspólnych uzgodnieniach i w oparciu o wspólne decydowanie oparte na procesie dyskusyjnym wszystkich zainteresowanych.
    Będziemy się angażowali w ten projekt, bo strategicznie ma on perspektywy stworzenia silnego fundamentu i podstaw, które umożliwić mogą realne stworzenie siły, mającej potencjał do zmian na szerokim spektrum społeczno-gospodarczym, w kierunkach wszystkim bliskim.
    I nie będzie to pomysł jednej osoby, próby narzucenia innym jakiś poglądów, ale wypracowana w toku dyskusji wspólna wartość oparta na stanowisku uzgodnionym.
    List otwarty KPS do KoRReUs
  • Podatek transakcyjny
    Był ciekawą pozycją w toku dyskusji i spotkał się z bardzo pozytywną oceną. Zaskakująca była szczególnie informacja przedstawiona przez uczestników konferencji o poziome takiego podatku, aby w skali globalnej zapewnił on analogiczny poziom dochodów budżetowych Państwa..
    Była to wartość szokująca, tym bardziej że sama postać tego podatku była by elementem absolutnego zlikwidowania całego systemu fiskalnego, kontrolnego i wskazaniem drogi pełnej wolności działań gospodarczych i pracy. Sens straciło by istnienie jakiegokolwiek prawa ograniczającego czy regulującego możliwość pracy, działalności gospodarczej itp.
    Państwo w takich relacjach powinno jedynie dbać o jak najszybszy obrót pieniężny, ponieważ od każdej transakcji pobierało by podatek. W idealnym modelu nikt, na żadnym niemal poziomie nie musiałby ze względów podatkowo fiskalnym prowadzić jakiejkolwiek działalności księgowej. Dlatego też projekt taki na pewno spotka się z ogromnym oporem ze strony pasożytów społecznych okupujących liczne instytucje - szczególnie podatkowe.
    Co słychać u Konfederatów
  • @Roman Klimczyk 07:25:51
    Nadmieniam, że czyniliśmy próby oparcia rozliczeń o instytucję "Faktury pro Forma", ale mnogość interpretacji jej stosowania była tak różna, że zawsze stanowiło by to potencjalne zagrożenie interpretacji przepisów, oczywiście na niekorzyść uczestników.
    Patrząc realnie na otaczającą rzeczywistość, sam wielokrotnie zauważyłem, że pewna forma takiej współpracy istnieje dookoła nas - forma wymiany barterowej, wykorzystania potencjału różnych osób, partnerów biznesowych przy inicjowaniu różnych wspólnych działań. Często w dziedzinach rolnictwa, hodowli..
    Jest to częsta forma niskopoziomowej pomocy wzajemnej opartej na wzajemnych korzyściach..
    Bo gospodarka strukturalnie innowacyjna
  • Świetne podejście
    I teraz wyjdzie szydło z worka..
    Naprawdę ciekawe jaka jest wola polityczna obecnie nam panujących.
    Spółdzielczość jest tłumiona i wygaszana od lat, jakiekolwiek inicjatywy wspólnych działań a szczególnie tych oddolnych - również.

    Wspólne Umowy Wzajemnie Kontrolowane dały by możliwość aktywacji oddolnych, wspólnych działań niemal w każdym obszarze Gospodarki, tworząc możliwość powstawania wspólnych inicjatyw skupionych na konkretnych celach, przy czym były by to jednostki gospodarcze o bardzo niskonakładowych kosztach działań bieżących i inwestycyjnych.
    W tej formie działań wykorzystywane są możliwości i potencjał uczestników projektów gospodarczych opartych o WUWK - nie trzeba tworzyć stanowisk, księgowości, magazynów, biur, sekretariatów, nawet inwestować w większość sprzętu , maszyn itp.
    Planowaliśmy swego czasu powołanie spółdzielni do działań gospodarczych, ale stopień komplikacji i wymagania prawno- organizacyjne praktycznie nas zastopowały. Po zapoznaniu się z koncepcją powołania konglomeratu opartego na WUWK - aż zaparło dech... Genialne rozwiązanie do powstawania lokalnych współ-podmiotowych działań nakierowanych na konkretny cel produktowy - ciężko sobie wyobrazić ogromne perspektywy gospodarcze oparte na tym modelu działań wspólnych.
    Możliwości działań wspólnych przy niemal bezinwestycyjnym charakterze inicjowania nawet bardzo dużych projektów są przeogromne.
    Oby tylko zaistniała wola polityczna której celem było by nasze Dobro Wspólne..
    http://sgdw.pl/projekt-konglomerat-gdw/27-konglomerat-i-wielostronne-umowy-wspolnie-kontrolowane
    Bo gospodarka strukturalnie innowacyjna
  • @Ziut 23:34:50
    No to dokładka do pieca:
    A Sasin w trakcie rozmowy z żoną i przy odebraniu 1 wiadomości o "katastrofie" był w zasięgu wieży telefonii komórkowej Smoleńska, że zakłada się iż był w strefie UTC+3?
    Wniokuję że nie - Katyń jest zbyt oddalony od Smoleńska i jeśli wieża BTC Smoleńsk podawała czas UTC+3 (wynikało by z powyższych dywagacji że nieprawidłowy) a ta w zasięgu której był Sasin - inny czas, to czy to nie rozwiązuje zagadki? Czy przestawienie czasu BTC Smoleńsk do błąd (BTC) systemu, czy kurtuazja?
    Poza czasem, jest przestrzeń. :).
    Na marginesie - czemu to oznaczenie C/D i strzałka są na tym zdjęciu tak tendencyjnie przesunięte w kierunku +4? Wstępnie - patrząc na punkt D - jest on w zakresie +2. Podobnie jak punkt C. Punkt B - jak zawsze pamiętam i jak wynika ze zdjęcia mapy czasowej jest w zakresie +1.
    Koniec marca to okres zmiany czasu z zimowego na letni. To dodatkowy element, który mógł mieć wpływ na czas względny podawany z różnych źródeł. Sam mam czasem z tym problem i domowe zegarki w komplecie przestawiam czasem kilka tygodni po takiej zmianie.

    I wychodzi z tego niezły zajmowacz czasu.
    Nie tylko czas, zmanipulowali też miejsce katastrofy? WIDEO
  • *5
    Oby..
    pozdrawiam również.
    Dodon odwołuje się do narodu
  • @laurentp 19:49:47
    Przy średnicy np. ok 5 cm, siła tarcia jest minimalna.A masa robi swoje. Stabilizacja pionowa to żaden problem - wystarczy z lżejszego materiału wykonać część tylną. Siły boczne - niewielki (masa pręta/przekrój boczny).
    Kwestia sterowania i celności - 2 hipotezy - brak sterowania i po prostu opieranie się n wyliczeniach lotu z kosmosu, uwzględniające minimalne siły wiatru (pomiar satelitarny plus obliczenia przed wystrzeleniem) lub np. system oparty na zasadzie wytwarzania siły bezwładności w oparciu o wirujące masy - potrafi to wytworzyć niewielką siłę do zmiany w niewielkim stopniu kierunku ruchu. Przy takiej energii pomyłka o kilkadziesiąt metrów może mieć niewielkie znaczenie.
    Oczywiście to wszystko dywagacje, ale i takie rozwiązania trzeba brać od uwagę.
    Babcia wszystkich bomb
  • Gdzieś czytałem o nowej broni, opartej na satelitarnym systemie przenoszenia
    Gdzie z satelity "strzela" się prętami z super twardego metalu. Sprawę uszkodzeń i destrukcji załatwia fizyka - prędkość pręta trafiającego w ziemię lub obiekt naziemny jest tak duża ze wytworzona energia kinetyczna porównywalna jest to małej bombki atomowej. Pręt taki wbija się na tyle głęboko, że doskonale nadaje się do niszczenia umocnień podziemnych, a energia wyzwolona odparowuje wszelkie ślady użycia.
    Podejrzewa się że wykorzystano tą broń w stosunku do Chin - słynny wielki pożar w nadbrzeżnym mieście - zniszczenia jak po wybuchu małej bombki A.
    Tego typu broń mają amerykanie na orbicie - nie do wykrycia w locie ku ziemi i nie do obrony przed nią. Więc po co im takie "babcie"?
    Jedyną obroną może być tylko prewencyjny atak anty satelitarny. Co jak myślę jest w planach taktyki wojennej każdej ze stron, mającej swoje obiekty w kosmosie, w tym i Chin.
    To że wojna będzie, jest chyba na tyle pewne, że nie mamy się co łudzić. Smutne że wyznaczono nam rolę mięsa armatniego i przegranych.
    Babcia wszystkich bomb
  • Cieszę się że powrócił Pan do nas
    Około 4 lata temu, pod wpływem emocji zdecydowałem się na odcięcie od mediów TV - znając głoszone tam "prawdy" i mając możliwość skonfrontowania ich z docierającymi informacjami z alternatywnych źródeł - nie wytrzymałem tego bełkotu nawiedzonych pseudo dziennikarzy i całej tej ściekowej manipulacji. Po tym okresie względnego spokoju kilka razy przypadkiem wysłuchałem wiadomości z radia, i stan emocjonalny powrócił. Zawsze wykazywałem dużą dozę wyczulenia na kłamstwa i manipulacje, ale to co ostatnio dzieje się w mediach głównego ścieku zaczyna przekraczać wszelkie granice. I nie jest to oczywiście przypadek. Działania te cechuje zbyt duże zgranie, koordynacja, kierunek presji i wektor siły oddziaływania. Cały ten medialny nacisk ma jedną cechę - jest to negatywna gra w kierunku Rosji.
    Z całokształtu wyłania się dosyć nieciekawa wizja przyszłości. Ta cała nagonka jest zbyt skoordynowana aby była tylko przypadkowo zbieżna. Na szczęście jest jednak sporo osób o szerszych horyzontach i świadomości, i oby nie zginęli oni pod naporem tej propagandy.
    pozdrawiam serdecznie
    Rusofobi o Petersburgu
  • Ciekawe co z tym komunizmem
    W sumie idea z którą nie sposób w jakimś zakresie się nie utożsamić, ale nie wnikając w szczegóły, zastanawia mnie czy ta idea nie została wypaczona poza granicę pojmowania przez żydokomunę, aby wykazać patologiczność tego systemu społecznego?
    Dla każdego samodzielnie myślącego człowiek jest raczej oczywiste, że kreatorzy zmian w skali globalnej działają w skali nie widocznej, bo w interwałach kilkudziesięcioletnich, więc nie widocznych na współczesnych "mrówkach" czy raczej "szczurach" społecznych. Planowanie jest w ich działaniach przygotowane z wyprzedzeniem dziesięcioleci , co wydaje się tak nierealne, że pozostaje dla większości uczestników tego matriksa nie możliwe jako działanie planowe.
    Wypaczenie zasad komunizmu przez rewolucję żydowską w Rosji i wykorzystanie jej jako ideologii ludobójstwa na milionach ludzi jest obecnie swoistym straszakiem i barierą możliwości nawet minimalnego traktowania jako realnego systemu społecznego. Więc czy to przypadek, cały ten sowiecko-bolszewicki przekręt za kasę bankierów z hameryki i złoto niemieckiego imperium? Poza celami depopulacji Słowian i zniszczenia potencjalnego imperialnego rywala (było nie było kraju o wielkości największego kontynentu). W sumie Ci rewolucjoniści chszczeni scyzorykiem realizowali również w 100% politykę anglosaskich decydentów.. Czy na pewno anglosaskich?
    Ciekawe..
    Memoriał Romana Dmowskiego
  • Nie wiem skąd te emocje
    Nie po to wydano 5 mld dolarów, aby Ukraina była krajem miodem i mlekiem płynącym. To ma być zasób osiłków do niewolniczej pracy i źródło dochodów dla inwestorów. Mają ukrainę na własność, więc kogo ma interesować jakaś ekologia? A gdzie mają pozbywać się odpadów?
    Przecież po to tak wpisano przytoczony art. żeby "swoje" firmy mogły w kotłowni spalać śmieci. Kto ma inwestować dziesiątki milionów dolarów w nowoczesne spalarnie wysokotemperaturowe? Okupanci?
    Szkoda fatygi nad tymi pracami. I tak przejdzie opcja korzystna dla interesariuszy. Za duży biznes, aby go przeoczono.
    W tym szaleństwie jest metoda

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY